Jestem za gruba. Nie jestem otyła, wiem. Jednak mam kilka dodatkowych kilogramów, których nie umiem się pozbyć. Mam ok. 167cm wzrostu i ważę mniej więcej 62 kg. Chciała bym pozbyć się chociaż 5 kg. Prowadzę względnie aktywny tryb życia. Raz w tygodniu zajęcia z salsy, czasem biegam, chodzę z kijami ;) (nordick walking), dużo chodzę i nie mam siedzącej pracy. Niestety, nie ćwiczę regularnie i źle się odżywiam. Zdaję sobie z tego sprawę. Jem za dużo, za duże porcje, uwielbiam chipsy, frytki, a do tego nie lubię gotować. Próbowałam ćwiczyć z Chodakowską, chodzić na zumbe czy siłownie, ale za chwilę tracę motywację i wszystkie chęci ulatują. Nie potrafię się zmobilizować, zmotywować. Nie pomaga również fakt, że ,,otoczenie" mi tego wszystkiego też nie ułatwia. Praca nie pozwalająca na regularne odżywianie się, bliscy namawiający na pizze, czy fast food'a. Myślę, że jedynie osobisty trener ( na którego mnie nie stać), który będzie nade mną stał, ze mną ćwiczył, mówił jakie ćwiczenia wykonywać, byłby w stanie mi pomóc.
Czy istnieją inne sposoby? Jakieś propozycje?
Jak uzyskać taki efekt jak na zdjęciu? Zazdroszczę...
